lipca 2012

Ombre

Ombre samego w sobie przedstawiać nikomu nie muszę. Tak jak i technik jego wykonywania, gdyż nie starczyłoby nocy na to. Dla "wtajemniczonych" mam parę projektów pochodząych z nowego konceptu Hiroshi Sugimoto - reprodukcji Polaroidów na jedwabnych szalach.



A czy TY masz już swój ciuch ombre? : 3












Pantone: Queen, 60 Years of Matching Colours






Królowa Elżbieta II jest ikoną stylu. Po 60 latach okazywania klasy w idealnych kompozycjach kolorystycznych, Vogue wyznaczyło sobie misję: przez rok śledzili każdy outfit Królowej. Rezultatem jest usystematyzowanie jej kolorystycznych preferencji. Okazało się, że sięga ona po niebieski trzy razy częściej niż po każdy inny kolor. Na samym końcu znajdują się nudzące beże.






Inspirację tą wykorzystał Leo Burnett i we współpracy z londyńską agencją powstała paleta "Pantone: Queen, 60 Years of Matching Colours", która to jest fantastyczna! Bardzo sympatycznie to wszystko wygląda : )


Mam nadzieję, że pogoda u Was jest równie ciepła i przyjemna. Trzymajcie się! : )






Sinar matahari

Cały dzień dzisiaj za mną chodziła ta piosenka, którą przypadkowo zasłyszałam w Jedynce. Uwielbiam etniczne powiewy. 

//Na jednym blogu wyczytałam ostatnio określenie 'plemienne' - żeby było bezpiecznie i bez pomyłki pomiędzy azteckie/indiańskie/itp. Cóż, ja używam przymiotnika" etniczne" : 3






Zobaczywszy poniższe zdjęcie i przecudowne wzory jak i materiały, skłoniło mnie to do krótkiego wpisu... etnicznego :3


Kolorowy czwartek: rubin

Rubin to czerwona odmiana korundu, jest minerałem bardzo rzadkim. Tyle mówi wikipedia. Dla mnie to jeden z trzech wymarzonych kamieni do zaręczynowego pierścionka, a przede wszystkim - to niesamowity kolor. Szczególnie będę zabiegać o niego w sezonie jesiennym, gdyż kolejny rok z pomarańczą (którą ostatnio znów zapromowało Pantone) i zielenią będzie dla mnie nie do zniesienia...





Szukając rubinowych inspiracji znalazłam poniższe cudo i z dumą się nim z Wami dzielę. Połączenie szlachetnego koloru i cudownego patternu. Lekko nawija mi się na myśl styl norweski, typowo już zimowy.






Jednak to z czym szczególnie łączę rubin to styl hindu. Wspaniała stylistyka kamieni i koloru. Zostawiam Was ze zdjęciami i całą ich atmosferą.

Inspirujcie się!










Miłość i... minecraft

Pamiętacie post o inspiracjach czerpanych z gier wideo, w którym prym wiodły legginsy o patternie Tetris'owych klocków? Dzisiaj trafiłam na tak rzetelnie wykonany koncept, który z każdym zdjęciem utwierdzał mnie, że można taki trend wykorzystać nawet do ekstremalnych sytuacji.
Ślub. Jakie macie pierwsze obrazy przed oczami? Mogłabym się założyć, że nie wybija spośród nich nic, hmh, zdumiewającego. Mieliśmy już falę ślubów w stylu vintage czy też na charakter "Alicji w Krainie Czarów", który równie szybko zgasł jak wybuchł z ogromnym blaskiem. W gruncie rzeczy nie jestem za usilnym upychaniem odgórnego tematu. Stylizowane imprezy kojarzą mi się z teatrem, czymś sztucznym. Jedynie, że dana stylistyka w sposób oczywisty pasuje do organizatorów. Wtedy też wszystko ma swoje uzasadnione podłoże. Tak też było i w przypadku tej dwójki:





Historię miłości, jak z poniższych zdjęć zauważyć można, zawdzięczają grze Minecraft. Brzmi niedorzecznie być może na pierwszą myśl, jednak stworzyło to piękniejszą historię miłości, niż niejedna dyskotekowa znajomość. Matt oświadczył się Asi przed 5,000 osób na MineCon, pierwszym zjeździe Minecraft w Las Vegas. Postanowili wykorzystać to, co ich połączyło, jako ślubny temat. Nie sposób wyliczyć ile osób zajęło się tworzeniem tego dnia, od profesjonalnych artystów, którzy zajęli się produkcją specjalnej linii napojów pasujących do całokształtu, na przyjaciołach i samej Młodej Parze, szkicujących, wycinających, klejących, malujących dodatkowe dekoracje, skończywszy.
Efekt jest piorunujący. Jestem zdumiona, że z Minecrafta (którego widziałam parę razy za ramieniem najmłodszego brata mojego faceta) można wyciągnąć tak cudowną stylistykę. Pierwszym co mnie ujęło to kolory. Kwiaty + krawat przeplecione z radością tych dwojga ludzi zachwycają...



 
 
 
 
 
 
 


A czy Wy chciałybyście/chcielibyście mieć ślub stylizowany na jakiś temat?











Natural 2



Pewien czas temu wspomniałam ogólnie o stylu "natural". Wreszcie udało mi się zebrać w miarę rzetelną kolekcję podglądową, mimo, że nikomu od samej podszewki przedstawiać tego nie trzeba. Kolorystyka powszechnie znana i utwardzona: od bieli przez beże po brązy, uzupełniana niekiedy pastelami, w nieco bardziej skrajnych przypadkach - zielenią (od tej oliwkowej po niemal  szmaragd). Patterny - brak. Materiały to niemal wyłącznie len i bawełna, dla mnie zbrodnią jest łączenie tych dwóch z elementem innej, nierzadko sztucznej, tkaniny.
I chociaż o takiej formie, w gruncie rzeczy mało wyrazistej, wie zdecydowana większość, to jednak za często się o niej zapomina, szukając na lewo i prawo zupełnie zbędnych udziwnień. Sama, odskakując w bardziej wymyślne twory, za każdym razem potulnie powracam do lnianej sukienki. Uwielbiam tą prostotę, jednak poniższe propozycje najlepiej jednak same się 'zareklamują'.





 

 
 

 
 
 


 




 

Back to Top