Ostatnimi czasy...

... trochę się szyje. Dwie pary przerobionych długich spodni oraz poniższe szorty. Dla kolegi powstała moja pierwsza w życiu koszulka ombre. Wciąż na swoją chwilę czeka spódniczka w motyw karciany. Świąteczne i studniówkowe przygotowania pochłonęły mnie jednak całkowicie. Wręcz ciężko jest mi się skupić na tworzeniu i wymyślaniu nowych projektów. Mam nadzieję, że stan ten szybko się zakończy...
 


 



Oprócz tego miała powstać spódniczka ze "skórzaną" baskinką, na którą przyszywałam perełki. Aż nadszedł dzień, w którym stwierdziłam, że nie mam co ubrać na sylwestra. ; ) Perełki odprute, a cały fason spódniczki uległ diametralnym przeróbkom. Kobieta zmienną jest... : d




Ze starej spódniczki zrobiłam też sobie spodenki o fasonie tulipana do spania. Wykombinowałam do nich bokserkę z warkoczem na plecach, ale pokażę ją następnym razem.






Ostatnia niedziela tego roku jest dla mnie bardzo skłaniająca do refleksji. Czy na Was też tak ona działa? Czy może wręcz przeciwnie - jest energicznym przygotowaniem przed jutrzejszą nocą sylwestrową? Jakkolwiek by nie było, pragnę życzyć sobie i Wam aby była ona do końca udana, a jutrzejszy -ostatni dzień 2012r.- obfitował w dużo radości i szalonej zabawy. Wszystkim życzę niezapomnianej imprezy, a przede wszystkim - wyjątkowego nowego roku. By przyniósł spełnienie marzeń, powodzenie w dążeniu do wyznaczanych sobie celów. Niech będzie to dla Was, moi drodzy, piękny, pełen miłości, zdrowia i szczęścia rok. 
Wasza MS.
 
 
 

Leave reply

Back to Top