2013

Pomóżmy!

Witajcie!

Pamiętacie jeszcze o mnie? Ja o Was nie zapomniałam! Przyznaję z żalem - fakty nie kłamią - nie było mnie tutaj od początku roku. Matura poważna sprawa niestety i jest to teraz mój priorytet. Na szczęście jeszcze tylko 20 dni i będzie już po wszystkim, a wtedy wrócę z nową dawką pomysłów.

Dzisiaj jednak cel wpisu jest ważniejszy niż jakieś ubrania czy projekty artystyczne. Chodzi o zdrowie małej dziewczynki. W jej imieniu gorąco Was wszystkich zachęcam do wchodzenia na stronę [LINK] gdzie kupić można pełne pasji książki Maliny Ziejewskiej. Każdy z nas może pomóc. 


Pozdrawiam, M.

Viva carnival!

W Rio trwa trzeci dzień karnawału. Od zawsze był on dla mnie inspiracją na wielu płaszczyznach. Rozgrzewająca ciało muzyka, gorączkowe tańce no i wspaniale zbudowane tancerki, jako motywacja do ćwiczeń. : )

Oprócz tego jest jeszcze coś. Owo "coś" to najważniejszy składnik szalonego karnawału. Otóż nie ma drugiego, tak bogatego we wszystkie kolory miejsca na Ziemi, jak Rio podczas pięciu dni przed Środą Popielcową. Specjalnie na tę okazję są przygotowywane niezwykłe, często wyuzdane, kostiumy. Niejednokrotnie wykonanie pojedynczego stroju zajmuje sporo czasu, zwłaszcza, jeżeli dany projekt składa się z niemal samych kamieni. Zdecydowana jednak większość to... malunki na nagim ciele tancerek (!), czego widzowie oddaleni od nich, nie są w stanie dojrzeć. Jakakolwiek by to nie była technika, za każdym razem są one dokładnie dopracowane by przykuwać uwagę i "współpracować" z ciałem tancerki w ruchu. Poniżej przedstawiam Wam jedne z najlepszych kostiumów, które w tym roku pojawiły się na ulicach de Janeiro.

Kto jeszcze uwielbia karnawał prosto z Rio?



Barwnego tygodnia, MS


 
 
 

Dziewczęca koszula / t-shirtOS

"Monia, przerobisz mi jeansową koszulę?"
Challenge accepted!


Robiona na specjalne zamówienie. "Wymogiem" był motyw, który użyłam swego czasu na jednych ze spodenek. Niezmiernie cieszę się z tej współpracy, gdyż efekt końcowy zaskoczył nawet mnie. : )
Perełki na kieszeniach, koronka... Chyba zaprzyjaźnię się z tymi elementami na dłużej.


Oto efekt końcowy:




...i detale:




Zdjęcia różnią się nasyceniem, gdyż robione były przy sztucznym oświetleniu, przy czym detale fotografowałam dzień wcześniej niż efekt końcowy. No ale tak to już jest jak się pracuje po nocach, a produkt ma trafić do właścicielki na następny dzień. : )




Będąc już przy koszulkach... Czy wiecie coś o t-shirtOS? Otóż londyńska firma zajmująca się tworzeniem technologicznie zaawansowanej odzieży (Cutecircuit) podjęła współpracę ze szkocką whisky Ballantine's i opatentowała pierwszą na świecie cyfrową koszulkę. Została ona wyposażona w aparat, mikrofon i głośniki, za pomocą których użytkownik bez mniejszego problemu będzie mógł ją personalizować przy użyciu swojego iPhone'a. Szczegóły i prezentację wyników ich pracy możecie obejrzeć na poniższym video. Czy to już przegięcie czy kolejny krok w stronę rozwoju odzieży wykorzystującej elektronikę? Ciężko ocenić... Jakkolwiek by nie było ważne by pamiętać o jednej podstawowej zasadzie: nie bądźmy iDiotami.





Udanego weekendu,
MS


Back to Top